Dwór i dworki : szkic do powieści - Kunicki Leon, str. 15
Zobacz też:
-
Maszty
www.logomaszty.pl -
Balustrady
www.lamo.pl -
Producent konstrukcji stalowych
www.spomasz-zary.pl -
Doradztwo podatkowe
www.biurowektor.pl



wać i głowę do góry nosić. Byt wysoki i chudy, twarz jego nosiła cechę zdrowia i czerstwości, przytem napiętnowaną być się zdawała prawie zawsze wyrazem nieukontentowania i gniewu; wąsiki siwe prostopadle z pod orlego wystawały nosa; oczy siwe pod strzępiastemi i zmarszczonemi brwiami, zawsze i wszędzie zdawały się gniewnym patrzeć wyrazem; głos gruby i donośny, zdania prosto i bez ogródki wyjawiane, lakonizm w odpowiedziach tak albo nie, to były główne cechy tego starego, a tak szanownego oryginalnością typu indywiduum. Strój jego składał się zwykle latem, ze spancerka płóciennego, takichże szarawarów, i kapelusza słomiannego o dużem rondzie z niebieską wstążką; zimą z prostego kożucha, grubych z długiemi cholewami butów i kaszkietu baraniego z uszami.
Mówił mało, a wesołym i uśmiechającym się nikt go jeszcze nie widział. Jego ży-
Mówił mało, a wesołym i uśmiechającym się nikt go jeszcze nie widział. Jego ży-
ciem, jego żywiołem była rola, gospodarstwo. Przyzwyczaił się od tak dawna do tych pól i uroczysk, o których czasem w rzadkich chwilach nadzwyczaj dobrego humoru tak przed każdym mówił, jak gdyby je każdy z nazwiska znał doskonale. Przyzwyczaił się i przywiązał do Pana, ukochał Panicza jak wierny i poczciwy sługa i służył im nie za pieniądze, nie dla swego interesu, lecz z przywiązania do swoich Panów i z zamiłowania do roli.
Słyszałem raz pewnego obywatela, klassyfikującego ekonomów na trzy kategorje, to jest tych: 1) którzy li tylko dla siebie pracują, a nie dla pana; 2) tych którzy pracują dla siebie i dla pana; 3) wreszcie tych którzy ani dla siebie ani dla pana nic dobrego nie robią, czyli opieszałych i leniuchów.
Jeżelibyśmy Bartosza chcieli pod jaką kategorje umieścić, musielibyśmy nową, a rzadką bardzo utworzyć klassyflkacyą
Słyszałem raz pewnego obywatela, klassyfikującego ekonomów na trzy kategorje, to jest tych: 1) którzy li tylko dla siebie pracują, a nie dla pana; 2) tych którzy pracują dla siebie i dla pana; 3) wreszcie tych którzy ani dla siebie ani dla pana nic dobrego nie robią, czyli opieszałych i leniuchów.
Jeżelibyśmy Bartosza chcieli pod jaką kategorje umieścić, musielibyśmy nową, a rzadką bardzo utworzyć klassyflkacyą
t. j. tych którzy jedynie dla pana pracują, bo istotnie takim był Bartosz.
Umiał też go cenić nieboszczyk Jegomość, oceniał go młody Panicz, lubili go wieśniacy i jakkolwiek niejednego nastraszył wiszącym w swej izdebce na kółku harapem, to jednak słuchali jego groźnego upomnienia więcej, aniżeli gdyby ich kto inny, istotnie razami kańczuga poczęstował. Ze mu zawierzyć było można tysiące a grosza by sobie nie schował, przekonanym był o tem aż nadto Panicz, jednakże jedną miał wadę stary Bartosz, a tą byłą, ze był zabitym i niczem nieprzekonanym gospodarzem starej daty: nie wierzył on w systemata Thaera i innych nowej szkoły agronomów i ulepszenia i ułatwienia jakie w gospodarstwie teraz cywilizacya wieku naszego poczyniła, uważał za dziwactwo, słowem ze zraz powziętej rutyny nic go sprowadzić nie mogło. Wiedział że na Smolarzach trzeba ugorować, na
Umiał też go cenić nieboszczyk Jegomość, oceniał go młody Panicz, lubili go wieśniacy i jakkolwiek niejednego nastraszył wiszącym w swej izdebce na kółku harapem, to jednak słuchali jego groźnego upomnienia więcej, aniżeli gdyby ich kto inny, istotnie razami kańczuga poczęstował. Ze mu zawierzyć było można tysiące a grosza by sobie nie schował, przekonanym był o tem aż nadto Panicz, jednakże jedną miał wadę stary Bartosz, a tą byłą, ze był zabitym i niczem nieprzekonanym gospodarzem starej daty: nie wierzył on w systemata Thaera i innych nowej szkoły agronomów i ulepszenia i ułatwienia jakie w gospodarstwie teraz cywilizacya wieku naszego poczyniła, uważał za dziwactwo, słowem ze zraz powziętej rutyny nic go sprowadzić nie mogło. Wiedział że na Smolarzach trzeba ugorować, na