Dwór i dworki : szkic do powieści - Kunicki Leon, str. 5
Zobacz też:
-
Spa Poznań
www.hotelpoznan.pl -
Haft komputerowy
www.hako.com.pl -
Własna firma
franchise.sandler-pl.com



tem czole, w jego jasnych dużych szafirowych oczach zdawało się ze czytać mogłeś jego myśli. Włosy ciemne z wdziękiem w pukle zakręcające się około jego białych skroni, cera twarzy nieco blada i delikatna, rysy twarzy regularne lecz drobne, nie dawały mu pozoru męzkiej piękności, lecz natomiast rzecby można ze Staś był ładnym chłopcem, ale ładnym pięknością kobiecą; mimo to jednak nie chcemy szkalować Stasia malując go papinkowatym, zniewieściałem, broń Boże; "wdał się on swoją urodą jak dwie krople wody w nieboszczkę matkę, Panie świeć nad jej duszą." mawiał stary Walenty sługa domowy, lecz pomimo to nic brakło mu na przymiotach męzkości, a naprzód: jeździł uczenie i odważnie konno, i nie obawiał się na najdzikszego wsiąść rumaka, wytrzymałym był na niepogody, lubił polowanie, strzelał dobrze i w fechtowaniu dość był biegłym.
Serce czyste, niewinne, dziecięce prawie, pod starannem i może za ostrem trochę wychowaniem ojca, żołnierza, nie było jeszcze zatrute zepsucia oddechem. Nie znał świata i ludzi i zapatrywał się na nich z dobrej ich tylko strony; obłuda, kłamstwo, brudne czyny świata, były dla niego obcemi, nie pojmował ich prawie, bo cnotę uważał za powinność, uczucie honoru za droższe nad życie, nad wszystko, a karcony za młodu od ojca za najmniejsze kłamstwo, wzwyczaił się mówić zawsze to co czuł i myślał, i przyrzeczenie lub dane słowo za świętą uważał powinność. Łagodny, powolny, bez przesady w ruchach i w mowie, naiwny i prosty w wyjawianiu zdań dalekim był od tej zarozumiałości o sobie, od tej pewności siebie tak pospolitej w jego wieku indywiduach; słowem Staś było to zjawisko rzadkie, przykład do naśladowania w zepsutej przedwcześnie zwykle młodzieży naszej. Pobożny nie pojmował
aby wiek młody nadawał mu prawa do lekceważenia przepisów religii, dla tego nie wstydził się klęczący mówić pacierz rano i wieczór, tak jak od małych lat zwykł był przed obrazem Matki Boskiej odmawiać, w Niedzielę bywać na mszy, zwłaszcza gdy kościół miał pod bokiem, i inne od naszej wiary wymagane wypełniać obowiązki.
Posłuchajmy starego o siwym wąsie i łysej głowie Walentego, który swego panicza za ideał doskonałości uważa i komu może to prawi: jak to bywało za czasów nieboszczyka Jegomości, a poznamy sposób wychowania i bieg życia Stasia.
— Ho ho jak to bywało panie dobrodzieju — zwykł był mawiać Walenty, zażywając powoli tabakę i podnosząc strzępiastę swe siwe brwi, przez co jego łyse czoło na wyraziste fałdowało się kresy, — jak to bywało zaraz to Aspanu opowiem: oto trza bo Aspanu wiedzieć, że nasz Jego-
Posłuchajmy starego o siwym wąsie i łysej głowie Walentego, który swego panicza za ideał doskonałości uważa i komu może to prawi: jak to bywało za czasów nieboszczyka Jegomości, a poznamy sposób wychowania i bieg życia Stasia.
— Ho ho jak to bywało panie dobrodzieju — zwykł był mawiać Walenty, zażywając powoli tabakę i podnosząc strzępiastę swe siwe brwi, przez co jego łyse czoło na wyraziste fałdowało się kresy, — jak to bywało zaraz to Aspanu opowiem: oto trza bo Aspanu wiedzieć, że nasz Jego-