Dwór i dworki : szkic do powieści - Kunicki Leon, str. 6
Zobacz też:
-
Rekrutacja pracowników
www.horyzont.pl -
Koparko ładowarki
www.b-m.pl -
Metalizacja próżniowa
www.metalrys.com -
Narzędzia chirurgiczne
www.medicus.wroc.pl -
Transport międzynarodowy
www.schenker.pl



mość ś. p. to byt stary żołnierz z czasów Napolijońskich.... był panie Majorem ponoś, Otoż gorączka panie jakich mało, wszystko musiało być u niego panie szarmancko, czysto, świeżo i duchem.... ale przy tem godny pan, poczciwy pan... ho, ho, jak mało... ta się spytajcie chłopów z naszych wsi Semena, Kondrata.... to oni wam najlepiej powiedzą, oni poszliby panie byli w ogień za nim.... otóż widzisz Aspan kiedy się nasz panicz kochany urodził, to pamiętam jak nam mówił nasz nieboszczyk Jegomość uradowany: "Słuchajcie dzieci! Pan Bóg mi dai syna, rad temu jestem potrzeba nam z niego człowieka nie babę wychować co? prawda? i zaczął się pamiętam jak dziś śmiać okrutnie głośno tak jak to zwyczajnie robił w radości jakiej.... tak tedy my jemu z ukłonem odpowiedzieli: niechaj się Panu Bogu na chwałę, a JW. Panu na pociechę lat starych chowa zdrów.... a pamiętam wówczas wypiliśmy wina kupe ho kupe!
I dziecko rosło chwata Bogu zdrowo, chowało się i wyglądało jak rydz, a zarazem panie mówił pamiętam: "podobniusieńki do JW. Pani jak dwie krople wody...." ale bach panie przychodzi pewnego razu zmartwienie okrutne, nasza Pani, już to zwyczajnie słabowita, strasznie raz zapadła i Bogu ducha oddała.... byłoż to lamentu panie było! Jegomość myśleliśmy ze zwarjuje, my płakalim, ale co poradzić!.... Wtenczas to pamiętam przyjechała siostra Jegomościną z Litwy, co już także z Bogiem spoczywa, i zamieszkała przy bracie, bo potrzeba było i kobiecego trochę starania około dziecka i zarządzenia jakoś gospodarstwem kobiecem, choć tak jak teraz tak i w tenczas była szafarką pani Adamowa. Nasz panicz kochany miał dopiero z lat jakie dziesięć, a Jegomość już go hartował pamiętam: sypiać mu nie kazał ono na twardem, rano i wieczór pacierz kleczący z uwagą przy sobie mówić, a już
był księdza kapelana przyjął, co Panicza religii i początkowych nauk uczył... Ostro z chłopcem jak zwyczajnie po żołniersku postępował Jegomość, choć go kochał passyami... konno kazał go uczyć Bartoszowi, a za najmniejszą psotę, karcił go srogo bywało... Nie raz to a siostra pani Zalewska (niech z Bogiem spoczywa) ujmowała się za dzieckiem i powstawała zwyczajnie na Jegomościa, a to ze zamęczy biedne dziecko, zabije tym hartem; nic nie pomogło, Jegomość odpowiadał jej zwykle: Aścka bo byś wychować go chciała na gagatka, na babę, a ja chcę zęby był panie mężczyzną.... Potem kiedy już panicz znacznie podrósł, przyjął był Jegomość dwóch Gubernerów, którzy go różnych języków zagranicznych i wyższych nauk uczyli, a z każdym dniem panie niezwyczajny postęp robił on w naukach, a zawsze był z zarównym dla ojca respektem, dla nas domowników z grzecznością. Kiedy